sobota, 12 lipca 2014

95 lat



To niebagatelny wiek.
Dawno, dawno temu, w 1919 roku w Bielsku powstał chór mieszany Echo. Początkowo miał propagować polską kulturę śpiewaczą w tym najbardziej niemieckim mieście II Rzeczypospolitej, co też podobno czynił  z zapałem i z sukcesami. Mijały lata, historie, wojny... Zmieniło się miasto - Bielsko połączyło się z Białą; zmieniło się państwo - poprzez PRL do III Rzeczypospolitej. 
Płomień rozgryzie malowane dzieje
Skarby mieczowi spustoszą złodzieje.
Pieśń ujdzie cało.
Chór śpiewa nadal.

Z tej niemałej okazji przygotowywaliśmy uroczysty, jubileuszowy koncert chóru. Wiesia, jego wieloletnia członkini, została poproszona o przygotowanie dekoracji sceny.

Zadanie: nienachalna dekoracja sceny, podkreślająca uroczysty charakter koncertu.
Sala widowiskowa Bielskiego Centrum Kultury utrzymana jest na bordowo, chór zaś ubrany będzie w kolory niebieskopodobne.


Zaczęły się więc przymiarki do zadania. Zakupiono różnoniebieskie organzy w ilościach hurtowych.
Powstały pierwsze kwiaty.


A czy nie za małe? Czy aby pasują?


Jaka właściwie szeroka jest scena?
Kwiaty powstawały...


Było ich coraz więcej.


I więcej. 

I więcej.

Wreszcie nadszedł długo oczekiwany dzień.
Jeszcze na porannej próbie wyglądało to tak:


Niektórzy niepokoili się, czy to już tak zostanie?
Pozostałe kwiaty już jednak czekały na swoją kolej.

Teraz miało się wszystko okazać.
Czy zamysł się powiedzie? Czy jest dość kwiatów? Dość organzy? Czy w ogóle da się to wszystko upiąć?



 Pełen efekt można było podziwiać, kiedy już chór pojawił się na scenie.



Kwiaty od prezydenta miasta szczęśliwie wpasowały się w wystrój.





Aranżacja piosenki - niespodzianki dla Pani Dyrygent była nowym wyzwaniem dla Wiesi, która przygotowała i piękne, żywe żółte róże, i dedykowane, pomysłowe na te róże pojemniki.



Wszystko razem tworzyło, moim zdaniem, kompletną, przemyślaną całość.
Chórowi pozostało tylko śpiewać, publiczności zaś - chłonąć całość całą swoją osobą.

Piękne zdjęcia z koncertu zawdzięczamy fotografowi Tomaszowi Wiśniewskiemu - bardzo dziękujemy!

Chórowi Echo życzymy kolejnych lat działalności!





czwartek, 8 maja 2014

Maj dokoła, maj

... ale my pozwolimy sobie na reminiscencje z kwietnia.
A więc...



...prace Wiesi na zdjęciach grupowych.

Skończyła się bowiem wystawa w bibliotece w Mikuszowicach Śląskich, o której informowałyśmy w poprzednich postach.

Udostępnione nam pomieszczenie było niewielkie i przechodnie, ale całkiem puste. Prawdziwe pole do popisu w aranżacji!

Powstały trzy wyspy w trzech dostępnych kątach pomieszczenia.

Wyspa "drzewna", z różnego rodzaju zawieszkami i palmami, uzupełnione głównie wikliną.




Ciekawa, choć trudna do fotografowania wyspa pod oknem. Tu można zobaczyć bibułkowe mieczyki, dekupażowe chusteczniki i piękne doniczki, a na parapecie jaja - gęsie ażurowe oraz malowane. Frywolitkowy naszyjnik uzupełnia kompozycję.


I główna wyspa - ze stołami, na których można wyeksponować tyyle rzeczy!




Na stole i pod stołem...
Wiklina, decoupage, tykwowe lampiony, bibułkowe kwiaty, szkatułki, koszyczki, jajka, tace, kaczeńce, róże, krokusy - dla każdego coś ładnego.



Wszystko uzupełnione starannie zaaranżowanymi ścianami.

Na jednej - zegary. Specjalne, wiklinowe.
I lusterka - specjalne, dekupażowe.

 

Na drugiej - zawieszki. Domki na klucze, ceramiczne ptaszki, różnorodne jajka...



I na trzeciej malutki wtręt jukony - frywolitkowe kołnierzyki i rzeczy najnowsze - ażurowe chusty robione na drutach.




Mam nadzieję, że wkrótce doczekają się ładnych zdjęć i dokładniejszej prezentacji.


Całość wystawy prezentowała przegląd wielu technik rękodzieła, a jednocześnie naszych ostatnich prac.

Ktoś się spóźnił i nie zdołał dotrzeć? Nic straconego!
Bo w maju...


Oczywiście, w Bielsku-Białej.
Zapraszamy!





poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Tydzień po Palmowej Niedzieli

Ładnie było. Kolorowo. I różnorodnie - jak to u Wiesi.

Były dekupaże, bibuły, wikliny, tykwy, ażurowe jajka i inne świąteczne drobiazgi.
Ot - bizantyjski kramik.

Są dowody na to, że się podobał - został mniej lub bardziej zauważony przez trzy z trzech ekip lokalnych telewizji obecnych na Wielkim Charytatywnym Kiermaszu Wiosennym fundacji Mała Orkiestra Wielkiej Pomocy.
Pozwolę sobie podlinkować.


Oto, co do pokazania miała pierwsza z nich, oswiecimskie24.pl. Tu jest tylko migawka - uwaga na fragmencik w okolicy 1:15 min. filmu.

Drugi film zarejestrowany został przez TVK HD - niby też tylko przebitka, ale jakże miła! Polecam szczególnie okolice 0:43 min. A także Mikołajki na wakacjach :)

W trzecim filmie - tvoswiecim - niespodziewajka. Wywiad z Wiesią! 0:30 min filmu.

Jeszcze kilka naszych zdjęć z Jarmarku:




Nowością były tu wiosenne wianki - z papierowej wikliny i bibułkowych kwiatów - wykonane  
w przeddzień prezentacji.





Jeszcze frywolitkowa biżuteria, o której stanowczo za dużo mówię:




Po emocjach Jarmarku ruszyła praca na Specjane Zamówienie.

Specjalne Zamówienie inspirowane było pracami Wiesi. Miały to być koszyki z papierowej wikliny, z uchwytem na tyle długim, aby wisiało na nim ażurowe gęsie jajo. W koszyczku rosnąć miała rzeżucha. 
I to był właśnie największy problem!
Hodowana z poświęceniem - nie chciała współpracować. 

Powstały jednak zamówione cztery koszyczki:






W koszyczkach wyrósł bukszpan, zaś rzeżuchę, która pięknie wyrosła natychmiast po tym, jak przestała być potrzebna, Zamawiający otrzymał osobno.

Smacznego!